A co dziś - (znaczy wczoraj)
17 lutego 2021r. Dzień dobry, A co dziś? Dziś Wow próbował mnie obudzić o czwartej rano, ale nic nie wyszło, bo nie dałem się. Dopiero jakąś godzinę później uległem, gdy zaczął masować mi plecy. Wstałem - rozciągając się, najpierw oczywiście gdy Tosia i Wow zobaczyły, że już żem na nogach, zaciągnęły mnie do kuchni, i stając przy miskach (zobaczyłem, że pustych), zaczęły pomiałkiwać. Więc nasypałem karmy i do jednej, i do drugiej miski. Dopiero wtedy pojechałem zrobić jakąś małą toaletę. No tak, prysznic, wymiana cewnika, golenie, i, to podstawa, jeśli nie chce się przypominać kota. Po prysznicu, zrobiłem kawusię, i zjadłem na obiad wczorajszą warzywną z ryżem (Nawet niezła mi wyszła). Po śniadaniu i kawie, gdy wysłuchałem, co słychać w radiu, zebrałem się, i poszedłem odebrać paczkę, z paczkomatu, bo ponoć już przyszła. Wychodząc, sąsiad mnie zaczepił czy nie mam spinaczy szkolnych do łapania dokumentów. Wiem, że zszywacz miałe...